Czy stosowanie plastiku jest bezpieczne?

Rozwój technologii i tempo życia zarazem umożliwiają i wymagają wykorzystania niektórych wynalazków, jakie dzisiaj właściwie są dla wielu czymś całkowicie normalnym. Czymś, bez czego byłoby nam o wiele trudniej.

Chodzi o wszelkiego gatunku poliwęglany, PET-y, poliestry i inne materiały, jakie dają bardzo tanim kosztem i wysiłkiem tworzyć najrozmaitsze, być może ograniczone jedynie pomysłami rzeczy. Z materiałów wszelkiego gatunku, również z surowców wtórnych, przetopionych i odlanych na nowo, także można uzyskać wartościowe wyroby.

Do jakich celów mogą przydawać się sztucznie wytworzone, nietrwałe, zwykle jednokrotnego użytku opakowania? Da się wyliczać godzinami. Najszybciej rozpoznawalne są opakowania plastikowe (np. ) znane pod nazwą PET, zawierające wodę, napoje i pozostałe ciekłe substancje, niekoniecznie do picia. Zasadniczą dobrą stroną materiału PET jest to, że bardzo opornie wchodzi w reakcje z pozostałymi substancjami, co umożliwia niedrogie i bezpieczne składowanie rozpuszczalników, barwników, denaturatu i innych groźnych środków.
Bezpieczne, bo dużo mniej podatne na mechaniczne uszkodzenia, w opozycji do szklanych butelek tak popularnych nawet kilka lat temu.

W różnego rodzaju folie, które rzecz jasna także tworzone są z plastiku, opakowywane są chyba wszystkie przedmioty: od elektroniki, poprzez prasę, płyty audio, do żywności, która dzięki szczelnemu, podciśnieniowemu pakowaniu w folię jest dobra do jedzenia o wiele dłużej, niż gdyby nie była w nic opakowana.

Tak duża możliwość użycia, a to na razie kwestia bardziej zastosowanego materiału, nie jego postaci bądź kształtu. Dobrze wykonana mieszanka plastiku i powietrza pozwala uzyskać w miarę trwałe, delikatne i uniwersalne styropiany, używane na przykład do zapakowania nowego asortymentu AGD i innych dużych urządzeń. W mniejszej skali zaś, w połączeniu z papierem tworzą koperty bąbelkowe , świetne do wysyłania delikatnych przedmiotów pocztą, gdzie przesyłka może być narażona na przeciążenia, wstrząsanie i inne niebezpieczne czynności, o których wiedzą tylko pracownicy poczty.

No i nie zapominajmy o folii bąbelkowej – pykanie zgniatanych bąbli od dawna relaksuje najbardziej spiętych ludzi.