Bo najważniejsza jest oryginalność. To wartość, na jakiej zależy wielu z nas. Po co powielać pomysły, kiedy mamy pole do popisu?

Z lamusa wracają rzeczy które wyszły już nieco z obiegu. Okazuje się, że mamy już za sobą okres, gdy kupowaliśmy bez opamiętania różne rzeczy. A stało się tak, ponieważ po latach komunizmu, gdzie była dostępna ograniczona ilość produktów (i to w każdym przejawie) zachciało nam się mieć te wszystkie rzeczy. Lata dziewięćdziesiąte nam to powoli zaczęły wynagradzać. Kupowaliśmy kolorowe, zazwyczaj marnie wykonane rzeczy. Domy obijaliśmy „metalplastem”, a bloki ciągle malujemy w pastelowe kolory. Obecnie jednak zaczyna wychodzić to z mody.

Zmiany następują, ponieważ prawdopodobnie nastąpił przesyt w konsumpcjonizmie i nawyku gromadzenia tego, co nowe i kolorowe.

Jeżeli opisywany temat jest dla Ciebie ciekawy, to kliknij i zobacz, jakiego rodzaju zagadnienia posiada porządna witryna – niewątpliwie dane w tamtym miejscu umieszczone są tak samo zajmujące.

Ile można wybierać kiczowate rzeczy, jak długo można dobierać kolory tak, żeby aż brzydotą raziły w oczy. Niestety, wydaje się, że można dosyć często i nawet dzisiaj możemy tego doświadczyć. Wystarczy przyjrzeć się naszym miastom. Co widzimy?

Pierwsze co, to brak kreatywności w wykorzystaniu przestrzeni miejskiej. To oczywiście pozostałość po latach komunizmy, ale także efekt wojen.

Opakowania tekturowe

Autor: William Warby
Źródło: http://www.flickr.com

Niestety, zostaliśmy dość mocno doświadczeni przez historię Nie mamy więc tradycji ładnego budowania, widać to także po nowych blokach, które może nawet prezentują się przyzwoicie, ale w strasznych kolorach. Zjawisko określone mianem „pastelozy” to to estetyczny cios dla wielbicieli ładnego miejskiego krajobrazu. Dobrze, że mnóstwo osób wraca do naszej tradycji, czyli dobieramy starocie, rzeczy po dziadku i babciu, które pięknie wyglądają i się niesamowicie kultowe.

Modne znów staja się drewniane wyroby, skrzynki drewniane czy pudełka drewniane. jako alternatywę dla mebli z supermarketów coraz częściej wybieramy się na pchle targi. To właśnie tam mamy okazje nabyć zachwycające, unikatowe antyki, których posiadaczami możemy być tylko my. To naprawdę lepsze niż decydowanie się na „masówkę”. Powinniśmy jednak pamiętać, że jest tomoda która przedostaje się do świadomości bardzo powoli. Mnóstwo osób zadowala się nowoczesnym wystrojem czy ten pozostawiony z czasów komunizmu. Niektórzy jednocześnie nie mają pieniędzy na stare meble, więc kupują to, na co ich stać.